Moi kochani podglądywacze:)

piątek, 3 sierpnia 2012

Nowy etap.

Witam witam:)

Ja już po obronie i piszę do Was jako Pani Magister psychologii:)Emocje ze mnie schodziły bardzo długo, stąd też i przerwa w blogowaniu. W dzień samej obrony nie odczuwałam żadnego stresu, bardziej lekkie zdenerwowanie i czekanie, żeby było już po. Kiedy usłyszałam, że z samego egzaminu dostałam ocenę celującą (tak, mamy 6 u mnie na uczelni)- popłakałam się. Kiedy koleżanka, która przyjechała specjalnie dla mnie podziękowała mi za pomoc w ciągu 5 lat, też się poryczałam. A jak już zaczęłam, to nie mogłam przestać:P Były to łzy autentycznego szczęścia, że marzenia z dzieciństwa zostały spełnione. Kiedy emocje opadły, pojawiło się pytanie: "Cholera, co dalej?" Narazie udało mi się kilka raz pójść do ośrodka, w którym odbywałam praktyki i przeprowadzić wywiady. Pofarciło mi się z tym ośrodkiem, cieszy mnie, że mogę zdobywać doświadczenie w zawodzie, nawet za darmo, od czegoś trzeba w końcu zacząć. Chciałam iść na studia podyplomowe do Gdańska na rok, ale dziś rano dowiedziałam się, że rekrutacja na mój kierunek została zakończona w czerwcu:/ No cóż, koleżanka porusza sznurkami, żeby może nas jeszcze wcisnąć, zobaczymy, bo zależy mi na szybkiej kontynuacji edukacji i dążeniu do wypełniania swojego planu.. Poniżej kilka fotek z obrony:)

Wyjście zaraz po..

Storczyk dla Pani Promotor- oczywiście fioletowy:)

A z tą uczelnią skończyłam jak narazie współpracę:D

z Moniką, z którą mam nadzieję kontakt na zawsze utrzymam

z Tatą i Bratem-to było dla mnie bardzo ważne, że przyjechali, aby towarzyszyć mi w tej szczególnej chwili

z Ciocią i Wujkiem, którzy zawsze przygarniali mnie do siebie na czas zjazdów i którzy zawsze we mnie wierzyli

a tutaj tak rodzinnie w restauracji w Gdyni:)


Jak widać na obronę wybrałam bluzkę bez paska:P a na obiad założyłam swoją sukienkę a'la Fred Flinstone:P

Zostałam otagowana przez be-neutral, zatem odpowiadam na zadane przez nią pytania:)

Pytania:
1. Jaki masz kolor ścian w pokoju?
Oczywiście fioletowy:)i waniliowy też się znajdzie:P
2. Kot czy pies?
Pies, definitywnie
3. Umysł ścisły czy humanista?
Humanistka w każdym calu
4. KFC czy McDonald's?
KFC, szczególnie mega pocket:P
5. Sernik czy jabłecznik?
Jabłecznik
6. Zdjęcia na komputerze czy wywołane?
Na kompie:)
7. Blog czy fotoblog?
Fotoblog
8. Gdybyś mogła cofnąć czas, co byś zmieniła?
Kilka rzeczy by się znalazło, ale nie ma co do nich wracać:)
9. Spódnica czy spodnie?
Sukienka:)ok, spódnica:P
10. Trampki czy balerinki?
Szpilki!:) no dobra, baleriny:P
11. Mieszkasz na wsi czy w mieście?
Big city.

Moje pytania:
1. Róże czy tulipany?
2. Kawa czy herbata?
3. Poranek czy wieczór?
4. Wakacje za granicą czy w Polsce?
5. Książka, do której lubisz wracać.
6. Film, którego nigdy nie zapomnisz.
7. Czego byś jeszcze spróbował(a) w życiu?
8. Tatuaż czy piercing?
9. Jakiej potrawy nigdy nie spróbujesz?
10.  Pocałunek w deszczu czy pod wodą?
11. Kino czy teatr?

Taguję wszystkie osoby, które same siebie otagują:)ja nie lubię nic na siłę:)

Specjalnie na życzenie-recenzja balsamu do prostowania włosów Taft

Obietnice producenta



 Na ten balsam trafiłam przypadkiem któregoś razu w Rossmannie. Zazwyczaj używam balsamu Nivea, akurat go nie było i trafiłam na ten. Kosztował jakieś 8 złotych, więc taniej niż Nivea, ochoczo wzięłam z zamiarem wypróbowania.

Zalety
+ zapach skojarzył mi się z profesjonalnymi kosmetykami fryzjerskimi
+ bardzo wydajny, używając go codziennie miałam go przez pół roku
+ cena
+ utrwalenie takie, jakie powinno być, przynajmniej dla mnie
+ włosy się po nim nie puszą
+ włosy wydają się bardziej lśniące

Nie będę pisała, czy prostuje włosy bez prostownicy, bo ja i tak jej używam, a balsam służy mi ochronie przed wysoką temperaturą:P Chociaż grzywka po użyciu tego balsamu nieraz mi uciekała w różne strony:P

Wady
- kiedy nałożyłam zbyt dużo kosmetyku, to włosy mi się przetłuszczały (ale to normalne w sumie)

Więcej grzechów nie pamiętam:)Gdybym znalazła go na półce w sklepie, to na pewno kupiłabym jeszcze raz:) A tymczasem znowu musiałam kupić Niveę, ale widzę, że ją "ulepszyli", więc ciekawe ciekawe:)

Jak tam Kochane minął Wam lipiec? Nie mogę uwierzyć, że już cholera jasna sierpień!

Buuuź,
mgr Monka:P

15 komentarzy:

  1. gratuluję obrony i takiej dobrej oceny! mysle, ze co do torebki masz racje, a co moja mowi o mnie;>

    OdpowiedzUsuń
  2. hahaha mgr MĄka :D wariacie
    gratuluję Ci setny raz :**:::::::::::::::::::::::**************
    ło jeso ile kropkóf mi się zrobiło :P

    jo mam szampon jak Tyyy bo Cie lofaniuniam :D
    myłam dwa razy nim łeb to co ja moge powiedziec :) tyle tylko, że pachnie supcio :*

    OdpowiedzUsuń
  3. gratuluję! :) pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Hmm mój facet skomentował, że trafiłaś w dziesiatke :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Zrób taki post a powiem Ci całą prawdę hehehe :P

    OdpowiedzUsuń
  6. Gratuluję ! : )

    i dziękuję :), nie, spokojnie siedzę w domu :D

    OdpowiedzUsuń
  7. no wiesz! jak możesz mnie o to oskarżac! :P Ty ruro :D
    nic a nic nie wypiłam mam dobry humorek po prostu! :P

    OdpowiedzUsuń
  8. Gratulacje Pani Magister :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jak zbyt stara, jak zbyt stara? w każdym wieku trzeba szaleć! :D zwłaszcza z kolorami! :D Oczywiście że się nie obrażę, dobrze jest przeczytać takie rady i wskazówki ;) Oczywiście gratuluję z całego serducha! ;))

    OdpowiedzUsuń
  10. gratuluję!!:)
    o jej, widać, że wiele pięknych wspomnień masz związanych z tą uczelnią:)

    OdpowiedzUsuń
  11. gratulacje;) zawsze mnie ciekawila psychologia ale ostatecznie wybralam inny kierunek;)

    zapraszam:)

    http://vixen1990.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. heey great blog ;)
    would you like to follow each other?

    xx BBella
    justyled.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Miło, że tu jesteś i czytasz moje wypociny:)Zostaw swój ślad w moim świecie o kolorze fioletu:)