Moi kochani podglądywacze:)

czwartek, 19 lipca 2012

Zakupowe przedobronowe szaleństwo:)

Cześć kochane,

dziękuję za pierwsze komentarze i pierwsze "obserwatorki":)Miło do Was dołączyć:)Generalnie jestem osobą, która robi wszystko na ostatnią chwilę. Obronę mam 31 lipca, powinnam zaliczyć jeszcze 50 godz. praktyk, bo to warunek dopuszczenia do obrony i co? Dopiero teraz je zaczęłam:P Na szczęście wyrobię się do wtorku i w środę pojadę do Sopotu złożyć wszystkie odpowiednie dokumenty. No i oczywiście nie mogło się obyć bez fryzjera. Właśnie wróciłam, zrobiłam sobie lekkie pasemka, aby fryzura się trochę rozjaśniła, no i fryzjerka wpadła na pomysł, aby zrobić mi lekkie fale. Co sądzicie? No i najważniejsze- ZAKUPY!:D Mama wróciła z Litwy, więc dziś od rana buszowałyśmy po sklepach. Oto, co zakupiłyśmy:)

Sukienka na obronę H&M 99,90- jakie jest Wasze zdanie: czy ta sukienka się nadaje? Mama ma mieszane uczucia co do "galowości" tego stroju.



Sukienka H&M 79,90 Czarna, ołówkowa spódnica to absolutny must have w każdej szafie


Cekinowa spódnica H&M 20,00!!!! Jak ją tylko zobaczyłam, zakochałam się. Na zdjęciu wygląda na różową, w rzeczywistości jest morelowa. Zaskoczył mnie też rozmiar, weszłam w M:P Co prawda nie będę nosiła do niej krótkich, obcisłych bluzek, raczej luźne tunikopodobne:)
Nie mogło się obyć bez fioletowego akcentu:P Pidżama z Lidla 29,90

A to ja w nowej fryzurze i spódniczce- jak wróciłam do domu od razu ją nałożyłam, mimo że szłam tylko przed dom na spacer z psem:P Za mną widzicie mój bałagan w szafkach-wybaczcie:P i przepraszam za "słit" focię-narazie nie mam fotografa i radzę sobie sama:)

Spódniczka H&M
Bluzka z motylimi rękawami (których tu za bardzo nie widać) Colloseum

Kupiłam jeszcze buty w Deichmannie, ale muszę je jutro zwrócić, bo mają wadę.Ale zamierzam wziąć te same, tylko w sklepie, w którym je kupowałam nie było rozmiaru, a w innym nie chcieli wymienić butów z wadą, co jest zrozumiałe,więc najpierw zwrócę, później kupię te same, więc oczekujcie na zdjęcia:)

Generalnie pogoda mnie denerwuje. Połowa lipca,ja blada jak ściana, jak jest słońce za oknem, to normalnie święto, a dziś u mnie w Szczecinie nawet padał grad.. W takich chwilach najlepiej albo się uczyć na obronę, albo oglądać filmy. Jak myślicie-co wybrałam? Oczywiście filmy:D Wczoraj urzekł mnie film pt. "Jeden dzień".

Emma (Anne Hathaway) i Dexter (Jim Sturgess) spotykają się po raz pierwszy w noc ukończenia szkoły - 15 lipca 1988 r. Ona jest dziewczyną z klasy robotniczej, ma ambicje, marzy o uczynieniu świata lepszym. On jest bogatym uwodzicielem, który pragnie, by świat układał się układał tak, jak on tego pragnie. Postanawiają spotykać się ze sobą każdego roku, 15 lipca, przez  następne dwadzieścia lat. Opowiadają sobie wtedy o swych miłościach, złamanych sercach, sukcesach, ziszczonych nadziejach i niespełnionych marzeniach... Źródło: filmweb.pl

Polecam do obejrzenia, wzruszyłam się i zamyśliłam. I przy okazji dziś się chyba rozpisałam i wychwaliłam, zatem kończę:)Miło gościć Was w moich progach:)

Buuuź,
Monka

16 komentarzy:

  1. Cekinowa spódnica H&M jest całkiem fajna.

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetne zdobycze:) Sukienka z H&M jest cudowna, ale wydaje mi się, że nie jest odpowiednia na obronę. Ja miałam obronę we wtorek wybrałam czarną, plisowaną spódnicę za kolano oraz koszule biała z długim rękawem (bo zimno było) :P

    Pozdrawiam i powodzenia w blogowaniu:))

    OdpowiedzUsuń
  3. ojoj, to faktycznie trochę na ostatnią chwilę:)
    obie spódniczki z h&m są świetne!!:)
    Pogoda jest naprawdę straszna tego lata.
    A filmu nie oglądałam:)

    to jest akurat mój kuzyn, nie przyjaciel, ale całkowicie się zgadzam:)

    OdpowiedzUsuń
  4. O ile w ogóle mi je wyśle, bo lubi ,,zapominać'':p

    a jaki temat pracy masz?:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Faktycznie, ciekawy. Jakby się uprzeć, to niemalże odrobineczkę feministyczny:)

    OdpowiedzUsuń
  6. świetne rzeczy! i nawiasem, wiem jak się czujesz, bo tez dopiero zaczęłam blogować, a w zasadzie od 14 lipca :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Hmmm co do sukienki to nie wiem czy się nadaje, bo nie nazwałabym jej galową, ale jeśli jesteś odważna to ubierz:) spódniczka z cekinami jest śliczna :)

    OdpowiedzUsuń
  8. No i tak chyba będzie bezpieczniej :) czasem lepiej sobie odpuscic "wyzywajacy" stroj, bo ludzie sa rozni i maja rozne poglady na swiat :P

    OdpowiedzUsuń
  9. uhuh hollywoodzkie faleee :D szeksy fleksy :D :P
    fryzjerka miała genialny pomysł :D zgadnij co ja na to ? REWELACJA :D haha
    spódniczke w tej chwili oddawaj! i to za taką cenę ... Ruro!
    ofkors, że masz speszyl miejscówke w mojej notce :) myślę, że to nie pierwsza i ostatnia ;) cieszę się, że masz już pierwszych czytelników - oby tak delej ;) bejbe!

    OdpowiedzUsuń
  10. ejj a ta kiecka to raczej na randewu a nie na obrone co? słuchaj mamitki! :P

    OdpowiedzUsuń
  11. no tak tak :D ale to tez zasluga innych bloggerek, którym chcialo sie odpisywac na moje komentarze hahaha:)

    OdpowiedzUsuń
  12. świetna sukieneczka w pantere!:) zapraszam do siebie,obserwuje i jesli Ci sie u mnie spodoba to również pozwalam obserwowac:D buziaki:*

    OdpowiedzUsuń
  13. No tak, to jest prawda. Bycie sobą to podstawa i w związku i poza nim:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Świetna fryzura ^^
    obserwuję i zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ach fajne zakupy! Uwielbiam H&M ! :-)
    powodzenia podczas obrony
    Ubierz się elegancko, poczujesz się pewnie :-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Zakupy ciekawe, ale nie założyłabym sukienki panterki na obronę... Czarna spódniczka natomiast będzie idealna! I życzę oczywiście powodzenia:)

    OdpowiedzUsuń

Miło, że tu jesteś i czytasz moje wypociny:)Zostaw swój ślad w moim świecie o kolorze fioletu:)