Moi kochani podglądywacze:)

poniedziałek, 4 marca 2013

Zakupy:)

Cześć Kochane:)

W końcu wiosna zawitała do Szczecina. Aż się chce wstawać, kiedy za oknem świeci słońce, mimo że mamy poniedziałek:)Wczoraj w ciągu dnia nudziło mi się, więc pomyślałam "Pojadę sobie na zakupy, a co":D Oczywiście praktycznie same kosmetyczne, bo nie ma tak, że kończy się jeden kosmetyk, muszę skończyć się wszystkie, damn!


Nie wiem czemu zdjęcie mi się obróciło, ale żaden ze mnie spec komputerowy, paintowy tudzież inny graficzny. Będziecie miały gimnastykę głowy:P
-> Odżywka do włosów Nivea Intense Repair- dostałam ostatnio ochrzan od fryzjerki, że używam odżywki bez spłukiwania, dlatego mam takie siano na głowie. Mam nadzieję, że ta coś z tym pomoże.
-> Szampon do włosów Fructis Mega Objętość- moje włosy są cieniutkie, myślicie, że da z nimi radę?
-> Peeling myjący Joanna- nie będę się zbytnio rozpisywać, uwielbiam go:)
-> Pianka do golenia Joanna- pozostaje jej wierna od kilku lat i kocham ją za zapach- miodowy melon!:)
-> Deo Fa- do pracy i po pracy, bo z reguły używam tylko antyperspirantów w sztyfcie:)


Matowy cień do powiek marzył mi się od dawna, Tutaj kolor jest przekłamany trochę- w rzeczywistości to taka brzoskwinka, morelka? Kolor numer 513.
Essence nr 55- shrimp me up. Swoją drogą- te cienie mają fajne nazwy:) Kupiłam z myślą o podkreślaniu załamania powieki:)

Koleżanka powiedziała, że w Cubusie są wyprzedaże do 80%. Co prawda chyba za późno przyszłam, ale od dawna marzył mi się hair cuff, a że w pracy muszę mieć zwiazane włosy, to i pojawił się on:)


Na sam koniec moje małe odkrycie. Wybrałam się do Rossmana po żel do mycia twarzy. Szukałam jakiejś tańszej alternatywy od używanej przeze mnie Nivei i wypatrzyłam ten:

(też się nie chciał obrócić:P) Zakochałam się w jego zapachu zielonego jabłuszka i moja twarz po jego użycia jest przyjemnie miękka. Pieni się, ma fajną konsystencję, kosztował 8.29. Moją koleżankę Julię zapewne ucieszy fakt, że jest wegański:) Nie mogłam zrobić zdjęcia składu, bo nalepka już zaczęła schodzić, ale producent zapewnia, że nie ma w nim silikonów, parabenów ani sztucznych barwników. Na pewno będę do niego wracała:)Martwi mnie tylko, że ma napis, że to wersja limitowana. Mam nadzieję, że jednak będzie stałym bywalcem. Używałyście go? Aaa, jest do cery normalnej i mieszanej:)

Lecę korzystać ze słońca i kupić parę gadżetów do nowego telefonu. Ja, zarzekająca się, że nie będę miała dotykowego, przełamałam się. Teraz czas go odpicować- na fioletowo oczywiście:)

Miłego dnia Kochane!:)

Buuuź,
Monka

12 komentarzy:

  1. Jejku uwielbiam ten peeling <3
    Założyłam niedawno bloga przede wszystkim z moimi zdjęciami, zapraszam serdecznie, a może blog się rozkręci :)
    http://leeeal.blogspot.com/ <--- ZAPRASZAM :))

    OdpowiedzUsuń
  2. Co to ten hair cuff? spinka jakaś do włosów?

    OdpowiedzUsuń
  3. no zapomniałam Ci pokazac tą czerwoną ale to color trend z Vonu! :) jest ok ale wysusza wary :P

    ja jak na razie omijam rossmanna wielkim łukiem bo jak tam wpadnę to wyjdę z wiekszymi zakupami niz Ty hehehe :P

    aaaaa i masz taka sama gumkę jak ja do kucyka :D fuck yeahhh

    OdpowiedzUsuń
  4. a bo ja wiem :P nic nie mówiłaś :P

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja wczoraj właśnie zaopatrzyłam się w dwa cienie my secret ale postawiłam na brązy :P

    OdpowiedzUsuń
  6. ta gumka do włosów jest niesamowita!:)

    OdpowiedzUsuń
  7. weeeeeeź bo się zakochasz te :P:P:P

    OdpowiedzUsuń
  8. Szapon Fruktis:) Uwielbiam♥

    OdpowiedzUsuń
  9. dziex stara :) fioletowych świąt for ju i puna i dadiego i mamity :)

    OdpowiedzUsuń
  10. no rejczel, że nowa tefałka jest :D wisi se na ścianie :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Ty nie szalej tak z tymi postami bo nie nadążam czytac! :P

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwielbiam cienie z My Secret ♥

    OdpowiedzUsuń

Miło, że tu jesteś i czytasz moje wypociny:)Zostaw swój ślad w moim świecie o kolorze fioletu:)