W końcu wiosna zawitała do Szczecina. Aż się chce wstawać, kiedy za oknem świeci słońce, mimo że mamy poniedziałek:)Wczoraj w ciągu dnia nudziło mi się, więc pomyślałam "Pojadę sobie na zakupy, a co":D Oczywiście praktycznie same kosmetyczne, bo nie ma tak, że kończy się jeden kosmetyk, muszę skończyć się wszystkie, damn!
-> Odżywka do włosów Nivea Intense Repair- dostałam ostatnio ochrzan od fryzjerki, że używam odżywki bez spłukiwania, dlatego mam takie siano na głowie. Mam nadzieję, że ta coś z tym pomoże.
-> Szampon do włosów Fructis Mega Objętość- moje włosy są cieniutkie, myślicie, że da z nimi radę?
-> Peeling myjący Joanna- nie będę się zbytnio rozpisywać, uwielbiam go:)
-> Pianka do golenia Joanna- pozostaje jej wierna od kilku lat i kocham ją za zapach- miodowy melon!:)
-> Deo Fa- do pracy i po pracy, bo z reguły używam tylko antyperspirantów w sztyfcie:)
Matowy cień do powiek marzył mi się od dawna, Tutaj kolor jest przekłamany trochę- w rzeczywistości to taka brzoskwinka, morelka? Kolor numer 513.
Essence nr 55- shrimp me up. Swoją drogą- te cienie mają fajne nazwy:) Kupiłam z myślą o podkreślaniu załamania powieki:)
Koleżanka powiedziała, że w Cubusie są wyprzedaże do 80%. Co prawda chyba za późno przyszłam, ale od dawna marzył mi się hair cuff, a że w pracy muszę mieć zwiazane włosy, to i pojawił się on:)
Na sam koniec moje małe odkrycie. Wybrałam się do Rossmana po żel do mycia twarzy. Szukałam jakiejś tańszej alternatywy od używanej przeze mnie Nivei i wypatrzyłam ten:
(też się nie chciał obrócić:P) Zakochałam się w jego zapachu zielonego jabłuszka i moja twarz po jego użycia jest przyjemnie miękka. Pieni się, ma fajną konsystencję, kosztował 8.29. Moją koleżankę Julię zapewne ucieszy fakt, że jest wegański:) Nie mogłam zrobić zdjęcia składu, bo nalepka już zaczęła schodzić, ale producent zapewnia, że nie ma w nim silikonów, parabenów ani sztucznych barwników. Na pewno będę do niego wracała:)Martwi mnie tylko, że ma napis, że to wersja limitowana. Mam nadzieję, że jednak będzie stałym bywalcem. Używałyście go? Aaa, jest do cery normalnej i mieszanej:)
Lecę korzystać ze słońca i kupić parę gadżetów do nowego telefonu. Ja, zarzekająca się, że nie będę miała dotykowego, przełamałam się. Teraz czas go odpicować- na fioletowo oczywiście:)
Miłego dnia Kochane!:)
Buuuź,
Monka
Jejku uwielbiam ten peeling <3
OdpowiedzUsuńZałożyłam niedawno bloga przede wszystkim z moimi zdjęciami, zapraszam serdecznie, a może blog się rozkręci :)
http://leeeal.blogspot.com/ <--- ZAPRASZAM :))
Co to ten hair cuff? spinka jakaś do włosów?
OdpowiedzUsuńno zapomniałam Ci pokazac tą czerwoną ale to color trend z Vonu! :) jest ok ale wysusza wary :P
OdpowiedzUsuńja jak na razie omijam rossmanna wielkim łukiem bo jak tam wpadnę to wyjdę z wiekszymi zakupami niz Ty hehehe :P
aaaaa i masz taka sama gumkę jak ja do kucyka :D fuck yeahhh
a bo ja wiem :P nic nie mówiłaś :P
OdpowiedzUsuńJa wczoraj właśnie zaopatrzyłam się w dwa cienie my secret ale postawiłam na brązy :P
OdpowiedzUsuńta gumka do włosów jest niesamowita!:)
OdpowiedzUsuńweeeeeeź bo się zakochasz te :P:P:P
OdpowiedzUsuńSzapon Fruktis:) Uwielbiam♥
OdpowiedzUsuńdziex stara :) fioletowych świąt for ju i puna i dadiego i mamity :)
OdpowiedzUsuńno rejczel, że nowa tefałka jest :D wisi se na ścianie :D
OdpowiedzUsuńTy nie szalej tak z tymi postami bo nie nadążam czytac! :P
OdpowiedzUsuńUwielbiam cienie z My Secret ♥
OdpowiedzUsuń