Witajcie Kochane!
W związku z tym, że na razie nie mam porobionych nowych zdjęć, pokażę
Wam zdjęcia mojego osobistego pokoju. Jak zapewne się domyślacie jest
fioletowy:)Zapraszam Was na wirtualną wycieczkę po mojej przestrzeni:)
 |
| Otwieramy drzwi i już jesteśmy w moim fioletowym świecie:) |
 |
| Ten duży miś to Rufus- prezent od mojego przyjaciela, który jest jednocześnie moim Aniołem Stróżem, a mniejszy miś to prezent od brata na święta. |
 |
| Na tablicy wiszą zdjęcia moich przyjaciół oraz kilka ważnych dla mnie drobiazgów, m.in kartka pocieszycielka, którą dostałam kiedyś od Ciornej Ofcy mojej:)A zdjęcie w antyramie to prezent na urodziny od mojego przyjaciela ze studiów, lubię na nie patrzeć, kiedy za oknem jest pochmurno, bo na zdjęciu jest słońce i rzepaki:) |
 |
| Świeczki i telefon to rzeczy, bez których nie mogłabym żyć, podobnie jak laptop:) |
 |
| Szafka bałaganiarka, w której jest większość mojej biżuterii a po prawej w zamkniętej zapasy kosmetyków, bo jestem zakupoholiczką i zawsze kupuje na zaś:) |
 |
| Perfumy, szklanki, maseczki, kuracje parafinowe, pomadki-to wszystko jest tutaj. Od kiedy pamiętam zawsze chciałam mieć podświetlaną szafkę ze szklanymi półkami:) |
 |
| Szafa i taborety, oczywiście fioletowe:) |
 |
| Tak, tak, mam swój balkon i często wynoszę na nie moje taborety i piję tam kawkę:) |
 |
| Widok z balkonu, załapał się nawet mój czerwony Matiz:P |
 |
| Nie mogło zabraknąć świeczek:P a kwiatek to prezent jeszcze na mgr od babci:) |
 |
| I oczywiście telewizor najnowszej generacji:P i radio, stoi na tv, bo nie było już nigdzie miejsca, a bez porannego radia nie mogłabym się obejść. |
Z góry przepraszam za ten lekki bałagan. Na dniach postaram się zamieścić posta z new in i jakieś recenzje kosmetyków. Co u mnie? wczoraj wylądowałam w szpitalu po tym jak spadłam ze schodów i mocno uderzyłam się w głowę. Na szczęście nic poważnego się nie stało, poza tym, że cała prawa strona mojego ciała jest w moim ulubionym fioletowym kolorze.Mam ostatnio jakiegoś pecha do urazów.
 |
| Tu jeszcze jakaś stara słit focia z moją ulubioną bluzką i spódniczką bombką z reserved. Camel to mój kolor na jesień:) |
|
|
 |
| Szarlotka jak na pierwszy raz bardzo się udała i praktycznie od razu cała blacha została zjedzona. Jak tylko znajdę czas, to zamieszczę fotorelację z robienia tej pychotki:) | | | | | |
|
|
|
|
|
Kochane- co u Was? Obchodzicie Halloween? U nas co chwilę dzieciaki dzwonią do drzwi i właśnie pokończyły nam się cukierki:P oj, będą psikusy coś czuję:P
Przepraszam za chaotyczną notkę, tylko na tyle mnie stać, bo boli mnie jeszcze głowa od wczoraj.
Buuuź,
Monka
naprawdę masz powieszona moja kartke pocieszycielkę??? maj gad wzruszylam się...kiedy to było jak Ci ją wysłałam ohoo.... :) sweeet <3
OdpowiedzUsuń